Masjid Mosque - meczet, w którym całej naszej wycieczce (facetom też) kazano założyć burki, czy też inne galabije. Proszę, jakie równouprawnienie. :) Meczet znajduje się pomiędzy bardzo nowoczesnymi budynkami: Sultan Abdul Samad Building: Fontanna na Merdaka Square (Plac Niepodległości)
Hostel mieliśmy pierwsza klasa jeśli chodzi o czystość i lokalizację. Wprawdzie w pokoju nie było okna, a system wody pod prysznicem był skomplikowany (no chyba, że trafiło się na master prysznic, prysznic trzymający władzę), ale atmosfera na dachu sowicie to wynagradzała. Siedząc na dachu i pijąc wściekle drogie piwo, co jakiś czas słyszeliśmy dzwony. Okazało się, że to kościół, ktory w tym kraju ma postać bardzo kolorowej hinduskiej świątyni: Na przeciwko była nie mniej kolorowa świątynia chińska:
Rambutany (włochate owoce na pierwszym planie): Warzywa tysiąca nazw (w większości mi nie znanych): Squid i krewetka: Ryby i insze seafoody: Niewiadomoco (no bo chyba nie masło trzymane na wierzchu, nie w upale): Sympatyczny pan z mięsnego numer 1: Sympatyczny pan z mięsnego numer 2: Spooky pan z mięsnego: i jak się potem okazało, również z rybnego. Zawartość tej kadzi się ruszała! Soja:
Jak Świebodzin, skomentowano to zdjęcie na Facebooku: Sklepienie jaskinii Te niewinnie wyglądające stworzenia potrafią rzucić w ludzi kokosem. Not funny. Kapliczka u wejścia do jaskinii. Niesamowite - jaskinia, a za nią studnia pośród skał.
Świątynia hinduska na przedmieściu Kuala Lumpur - blichtr, złoto, dziwność. Kopuła jednego z budynków świątynnych: Świątynny sklepik (dewocjonalia? ofiary?) Świątynna drabina :) Ofiary: Kapliczka w jaskinii: Przed wejściem do świątyni:
Nie żebyśmy byli na jakiejś innej plaży, ale zaufaliśmy zdjęciom i opiniom z internetu. :) Zresztą widoki mówią same za siebie: W ramach rozrywek - parasailing: Traktor o swojskiej nazwie, służący do wyciągania sprzętu z wody: Centrum sportów wodnych:
Pojechanie tam taksówką (choć to niecałe 2 km od dolnej stacji kolejki do Langkawi Skybridge) było świetnym pomysłem. Upał był taki, że nawet zdeklarowani termofile chwilami uznali go za przesadę.
Na szczęście pod wodospadem było chłodno i przyjemnie
Muzułmańskie dziewczęta w kąpieli Lokalne małpy zagospodarowały każdy rodzaj odpadków spożywczych